Rak – nie akceptuj tego, zaprzeczaj, aby wygrać bitwę
Pod koniec 2018 roku, kiedy zdiagnozowano u mnie raka w trzecim stadium. Nie był to moment płaczu, kiedy usłyszałam informację od lekarza, że mam raka. Ja i mój mąż tylko się uśmiechnęliśmy. Nie wiem, ale nasze uczucia są wzajemne. Żadnego strachu, żadnego smutku, była w nas po prostu pozytywna motywacja, która sprawiła, że lekarka pokręciła głową, słysząc naszą odpowiedź. Nie byliśmy w stanie zaprzeczenia, ale być może nasza wiara jest po prostu zbyt wielka, aby diagnoza raka nie była w stanie nami nawet wstrząsnąć. Nasza wiara w wygraną bitwę doprowadziła nas do poszukiwania skarbów, aby...

Rak – nie akceptuj tego, zaprzeczaj, aby wygrać bitwę
Pod koniec 2018 roku, kiedy zdiagnozowano u mnie raka w trzecim stadium. Nie był to moment płaczu, kiedy usłyszałam informację od lekarza, że mam raka. Ja i mój mąż tylko się uśmiechnęliśmy. Nie wiem, ale nasze uczucia są wzajemne. Żadnego strachu, żadnego smutku, była w nas po prostu pozytywna motywacja, która sprawiła, że lekarka pokręciła głową, słysząc naszą odpowiedź. Nie byliśmy w stanie zaprzeczenia, ale być może nasza wiara jest po prostu zbyt wielka, aby diagnoza raka nie była w stanie nami nawet wstrząsnąć.
Nasza wiara w wygraną bitwę doprowadziła nas do poszukiwania skarbów w celu znalezienia najlepszego lekarstwa na raka. Było to dla mnie trudne, ponieważ moje nerki zostały nieco uszkodzone przez blokadę guza. Nie mogłam normalnie oddać moczu. Znalazłem sprzedawany lokalnie lek ziołowy i przyjąłem go religijnie, wraz z naszymi żarliwymi modlitwami. Cudem, po 3 dniach stosowania leku ziołowego, oddałam płyn, być może kałużę przejrzystej wydzieliny. Poczułem ulgę, ale nadal nie mogłem normalnie oddawać moczu.
Postanowiliśmy z mężem udać się do onkologa po drugą opinię, ale z tą samą diagnozą. Siostra zabrała mnie do innego ginekologa, ale nadal z tą samą diagnozą. Dobrą rzeczą jest to, że nie było tam strachu, który kontrolowałby moją wolę walki. Myślałam, że wierzę, że nie mam raka, i chcę udowodnić lekarzom, że wszyscy się mylili.
W ciągu zaledwie kilku tygodni tracę więcej na wadze, ponieważ jestem bardzo wybredna w kwestii wszystkiego, co jem. Siostra karmiła mnie suplementami, które naprawdę zadziałały jak cud, bo po trzech tygodniach usunięto cewnik. Ale wierzyłem, że wtedy nasze modlitwy zostały wysłuchane. Bóg jest dobrym Bogiem i chce, żebyśmy zostali uzdrowieni. Jest dawcą życia, nadziei i pokoju.
O ile pamiętam, torturowano mnie za każdym razem, gdy szedłem do toalety, oddawałem mocz, ale z bólem. Z tak wielką wiarą w sercu przeżyłem. Pewnego dnia w jednym z filmów na YouTube znalazłem ewangelistę i modliłem się z nim, była to modlitwa o uzdrowienie. Płakałam i płakałam podczas odtwarzania modlitwy, zapadła ona głęboko w moje serce i umysł. Wtedy oddaję wszystko Panu. Zaraz po modlitwie oczyściłam flegmę i wszelkiego rodzaju wydzieliny i uświadomiłam sobie, że zostałam uzdrowiona.